Głód obecności firmy czy marki w Internecie, zostaje coraz skuteczniej zaspokajany przez prowadzenie działań promocyjnych w obszarze social media. E-pr wprowadza nas w nowy wymiar realizowania kampanii wizerunkowych czy wdrażania strategii komunikacyjnych. Nie ma tu pośrednika-dziennikarza, publikacja treści wydaje się nie mieć granic, a i koszty tych działań mogą być niewielkie w porównaniu z tradycyjnym PR. Istotną różnicą jest również możliwość natychmiastowej reakcji w sytuacjach kryzysowych, często zapobiegająca rozwojowi kryzysu już w samym zarodku.
Skarpetki w serwisach społecznościowych
Po to spektrum możliwości, oferowane przez media społecznościowe, coraz częściej sięgają nawet małe firmy. Zrobił to m.in. Viren Bhandari, właściciel Skarpetkowo.pl.
Promując swój sklep internetowy, w efektywny sposób komunikuje się on poprzez social media, pozyskując kolejne grona zainteresowanych przekazem, a w rezultacie samym produktem. Do swoich działań stosuje przede wszystkim serwis Flaker oraz nieinwazyjną reklamę AdTaily. W połączeniu z charyzmatyczną osobą właściciela sklepu, sprawilo to, że o Skarpetkowo szybko zaczęło być głośno. Aktywność Virena na Flakerze stała się przykładem świetnie przeprowadzonej akcji promocyjnej, dowodząc, że nie trzeba dużego budżetu, by działania w obszarze social media przyniosły oczekiwane efekty.
Podstawy sukcesu
Taki efekt jest do osiągnięcia jedynie, wtedy, gdy cały proces uwzględnia następujące czynniki:
- symetryczną komunikację,
- kształtowanie interakcji,
- szczerość i otwartość,
- konsekwencję.
Analizując proces tworzenia wizerunku Skarpetkowo.pl w social media, nasuwa się jeden wniosek. E-pr przestał być traktowany jako dopełnienie działań tradycyjnego PR, a stał się osobną metodą komunikacji z otoczeniem, często pełniąc funkcję nadrzędną w aspekcie kontaktu z potencjalnym klientem.
Grupa Divante i Nowoczesna Firma zapraszają do udziału w wyjątkowym wydarzeniu w ramach Business Knowledge Events – konferencji Zarządzanie wiedzą . Projekt, w którego skład wchodzą konferencja oraz warsztaty, odbędzie się w dniach 18-19 lutego 2010 w Knowledge Village w Warszawie.
Swoją wiedzą i doświadczeniami podzielą się eksperci i praktycy z obszaru zarządzania wiedzą. Wszystkie wystąpienia prezentować będą praktyczne case studies. W drugim dniu projektu, 19 lutego zapraszamy Państwa na innowacyjne warsztaty!
W programie między innymi:
Więcej o wydarzeniu na: www.zarzadzaniewiedza.nf.pl
09 sty
Posted by Tomek Karwatka as Case study, Proces zakupowy, Sklep z elektroniką, eCommerce, innowacje, marketing, program partnerski
Producenci i dystrybutorzy walczą o to by w hipermarkecie ich produkty były lepiej eksponowane, organizują promocje, wywieszają reklamy na regałach. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że większość decyzji zakupowych podejmowanych jest w miejscu sprzedaży.
Użytkownicy sklepów internetowych są wymarzonymi odbiorcami. Aktywnie poszukują informacji lub są już w trakcie procesu zakupowego. Dotarcie do nich to doskonały pomysł.
Tylko jak to zrobić nie psując konwersji sklepu? Bo przecież mało który sklep zgodzi się na umieszczenie u siebie reklam, które jego użytkowników skierują poza sklep.
Wymyśliliśmy, że możemy proponować producentom reklamy typu ePOS, które kierują na strony promowanych produktów w obrębie sklepu. Tym samym użytkownik Twojego sklepu ogląda reklamę produktu a następnie klika w reklamę i przechodzi do karty produktu.
Co zyskuje producent (reklamodawca)
Co zyskuje sklep
Wygląda Ciekawie? Wdrożyliśmy ten model w PromoRing pod nazwą ePOS. Przeprowadziliśmy pierwszą kampanię z Philips. Kampanie tego typu rozliczane są w modelu CPM. Kilka sklepów biorących udział w kampanii Philipsa całkiem fajnie zarobiło. Uzyskaliśmy ponadto bardzo wysokie CTR jak na mało inwazyjne formy jakie stosowaliśmy (były to bannerki 180*50). CTR w różnych sklepach wahały się od 0,13% do 4,05%. W ciągu kilku dni wyemitowaliśmy 300 000 odsłon.
Wydaje się, że ePOS może się przyjąć.
Zainteresowany? Przystąpienie do sieci ePOS PromoRing jest proste i chętnie powitamy w sieci kolejne sklepy. Więcej info na: http://promoring.pl/dla-sklepow
Joanna Kotala z Ideacto opowiada w Polskim Radiu Szczecin o ideach projektowania dla użytkowników. Za przykład posłużyła przysłowiowa cegła :)
Są jeszcze wolne miejsca na otwarte szkolenia usability. Już 11 grudnia!
Szkolenie odbywać się będzie w czterogwiazdkowym hotelu NH Poznań, w ścisłym centrum Poznania.
Szybka prywata. Szukamy ludzi. Znów :)
Krótka historia o tym jak kawałek dobrego usability może przywrócić wiarę w produkt..
Każdy kto miał kiedyś do czynienia z systemem transakacyjnym Kredyt Banku dla przedsiębiorstw zna te ciągłe awarie, problemy z ładowaniem się stron. Jednym słowem same negatywne skojarzenia. Jestem wręcz bliski zmiany banku z tego powodu. Tracę zbyt wiele czasu na obsługę systemu.
Ostatnio jednak zaskoczyli mnie in plus. Każdy kto robi przelewy do ZUS wie, że to dość męcząca procedura. Trzeba za każdym razem robić przelew odrębnie na składkę zdrowotną, społeczną oraz fundusz pracy. Każdorazowo trzeba podawać mnóstwo niepotrzebnych danych (np. okres zobowiązania, nip czy regon). Dużo powtarzalnej, nudnej roboty.
Kredyt Bank wpadł na to, że można takie trzy przelewy zrobić w jednym kroku. Wchodząc w Przelew do ZUS po prostu podaję trzy kwoty a system za mnie dzieli sobie cała transakcję na trzy przelewy. Super! Taki drobiazg a pokazuje, że ktoś z projektantów stanął kiedyś po drugiej stronie.

Czy Was też takie drobne pozytywne akcenty potrafią wprowadzić w lepszy nastrój? :)
Od dłuższego czasu jednym z moich pomysłów było stworzenie taniego pakietu podstawowych badań użyteczności. Taki pakiet nie zawierałby drogiego konsultingu czy dedykowanego projektowania, miałby na celu skuteczną pomoc małym i średnim klientom. Pokazanie im konkretnych rozwiązań dzięki którym będą mogli lepiej zrozumieć swoich klientów oraz podnieść konwersję.
Od kilku miesięcy Ideacto prowadziło różnego rodzaju próby w tym zakresie. Po obsłużeniu pierwszych klientów jesteśmy coraz bardziej przekonani, że możemy zaoferować mniejszym klientom interesujący pakiet poprawy skuteczności ich eBiznesów.
Cała idea opiera się na zrezygnowaniu z konsultingu (ważnego dla dużych klientów ale mało istotnego dla mniejszych) i sformatowaniu badań w ten sposób aby ich przeprowadzenie było powtarzalne a jednocześnie dawało dobre efekty.
Dziś oficjalnie – zapraszam do zapoznania się z ofertą Dochodowy Sklep.
Z przyjemnością informuję, że pierwszy raz organizujemy typowo otwarte szkolenia usability. Naszym partnerem jest doświadczona w tematach szkoleń otwartych MaxRoy. Dotychczas z naszych doświadczeń korzystać mogły tylko duże firmy podczas szkoleń dedykowanych. Mamy nadzieję, że otwarte szkolenia pozwolą także mniejszym podmiotom zapoznać się z naszym doświadczeniem.
Czego dowiesz się na naszym szkoleniu?
Pierwsze szkolenie usability już 11 grudnia 2009 w Poznaniu.
Więcej info: Program szkolenia i rejestracja
Autorem wpisu jest Arek Skuza
Należy rozpoznawać potrzeby użytkowników. Hasło jakże dojrzałe, jakże oczywiste, jakże naturalnie proste. Zapytać czy szuka Pan koszuli na wyjazd służbowy, do gry w golfa czy może na romantyczny wieczór? Jakże oczywiste i naturalnie proste.
Jak zatem wykonać tę czynność w internecie. Z pewnością wątpliwe będzie zadawanie pytań w procesie ankietowania. Odpowiedzią będzie analityka webowa, czyli nasłuchiwanie automatyczne, pasywne.
Przykładem może być analiza zapytań do wyszukiwarki wewnętrznej, czyli internal search queries audit. Analiza opiera się na przejrzeniu listy zapytań jakie użytkownicy tworzą wewnątrz bloga, serwisu czy witryny www.
Innymi słowy analiza to przegląd listy haseł wpisywanych do przeglądarki wewnętrznej. Pamiętajmy jednak, że analiza wystąpień na tej liście słów np. “koszula nocna” czy “dane o plecaku górskim” musi mieć odniesienie do innego wskaźnika. Dla przykładu “koszula nocna” czyli hasło zadane do wyszukiwarki wewnętrznej dobrze jest porównać z czasem spędzonym na stronie www na którą użytkownik trafił w procesie wyszukiwania wewnętrznego. W efekcie prowadzimy analizę internal search query (koszula nocna) vs. time on the site (czas na stronie na którą trafił użytkownik). Taka analiza może nam powiedzieć sporo na temat czy użytkownik na danej stronie znalazł właściwą informację czy też nie.
Warto także rozszerzyć zakres analizy o kontekst wyszukiwania czyli np. “ciepła koszula nocna” jest bardziej precyzyjnym zapytaniem aniżeli “koszula nocna”. Dodatkowo możemy dowiedzieć się dokąd odszedł użytkownik ze strony informującej o koszulach nocnych, czy pozostał w naszym serwisie? Czy też uciekł daleko, daleko……..
Monitorowanie wskaźników www (web metrics) w kontekście poprawy użyteczności nakłada na siebie dwa ogromne, szerokie tematy. Jakże fantastycznie interesujące. Z jednej strony otrzymujemy web metrics lub web matrix czyli zestaw wskaźników pokazujących jak użytkownicy korzystają z witryny www. Z drugiej strony mamy zagadnienie użyteczności stron internetowych czyli wykorzystanie pewnych składowych budujących użyteczną www:
Dbając o szczegóły, dbamy o ogół. Jak sprawdzić czy grafika jest użyteczna, linki poprawnie skonfigurowane a tekst czytelny i obrazki widoczne. Oczywiście rynek oferuje mnóstwo narzędzi, poczynając od A/B testów, poprzez analizę heat map czy analizy nasycenia słów i zgodności ze standardami W3C. Ostatecznej informacji udzieli analityka webowa, dająca szansę sprawdzenia każdego z elementów użyteczności www, w boju, praktyce i działaniu. Linki otwierane zbyt długo nie będą odwiedzane, teksty dłuższe aniżeli 1,5 ekranu będą czytane rzadziej aniżeli te które są umieszczone na jednym ekranie. Wszystkich tych informacji dostarcza analityka webowa.
Zatem, web metrics i web matrix a na deser web usability :) !