Błażej Stachowiakjest Dyrektorem ds. Wdrożeń Informatycznych w Merlin.pl S.A. Błażej pracę w Merlinie zaczął dziewięć lat temu, będąc jeszcze na studiach. Stworzył między innymi clickstream czyli oprogramowanie pozwalające na analizę statystyk odwiedzalności poszczególnych stron serwisu. Obecnie odpowiada za sprawy związane z frontendem, promocjami, wyszukiwaniem, optymalizacją dla wyszukiwarek, statystykami.

Tomek Karwatka: Błażej, z perspektywy Twojego wieloletniego doświadczenia w eCommerce, jakie problemy technologiczne napotykaliście w kolejnych fazach rozwoju? Czy można je uogólnić także na inne sklepy?

Błażej Stachowiak: Ponieważ oprogramowanie sklepu było w całości wytworzone przez naszych developerów i projektantów to dylematów i problemów jak postąpić w danym momencie było sporo. W czasach gdy Merlin powstawał (urodziny swe ma 1.4.1999 to nie prima aprylis) e-commerce w Polsce był w wieku mocno niemowlęcym. Zatem wszystko wymyślaliśmy sami od początku do końca. Pierwszy dylemat to jaką wybrać technologię? Tu jako serce systemu zwyciężyła baza danych Oracle. Można powiedzieć, że referencje zza oceanu przyczyniły się do tego wyboru w stopniu znaczącym. Powstała aplikacja skupiająca wszystkie części systemu w jednym kodzie. Cały czas kierownictwo firmy kierowało mnóstwo pomysłów na projekty. Aplikacja zmieniała się, umożliwiała coraz więcej, rosła. Naturalną konsekwencją jest to, że tego typu rozwiązanie szybko stałoby się zbyt mało wydajne. Mając tego świadomość wprowadziliśmy na czas nowe technologie rozpraszając aplikację na kilka mniejszych systemów. Mniejsze systemy, realizujące podobnie obciążające procesor, pamięć i dyski funkcje, jest dużo łatwiej wyskalować przygotowując je pod konkretne obciążenia. To czego nie mogliśmy od razu wydzielić, zostało poddane procesom usprawniającym, by dać czas na znalezienie i wypracowanie lepszych rozwiązań w nowych technologiach. Czy można to uogólniać na inne sklepy? Odpowiedź brzmi: przy pewnej dużej skali na pewno tak! Wtedy właśnie kwestie wydajnościowe stają się bardzo istotne. W takim przypadku trzeba, zwracać uwagę na wszystko, począwszy od hardware, poprzez architekturę systemu na kodzie aplikacji skończywszy.

Tomek Karwatka: Wiele osób zastanawia się co serwisy typu Merlin.pl mają pod spodem, jakim zespołem są tworzone i rozwijane? Możesz nam zdradzić trochę waszej kuchni?

Błażej Stachowiak: Tego typu informacje można wprost wyczytać z naszych ogłoszeń rekrutacyjnych. Co by nie nabijać pustego ruchu do serwisów rekrutacyjnych i list dyskusyjnych mogę powiedzieć, że obszar developmentu kręci się wokół dwóch corowych dla nas technologii JEE oraz wspomnianego już Oracle’a.

Tomek Karwatka: Swego czasu widziałem prezentację Prezesa Merlina, który mówił o tym, że to co składa się na siłę tego sklepu to przede wszystkim obsługa klienta. Jak ewoluowały systemy wspierające ten aspekt działalności sklepu?

Błażej Stachowiak: Nasze systemy ewoluują w sposób ciągły. Niemalże nie ma miesiąca bez wdrożenia mniejszych lub większych projektów oraz zestawów nowych funkcjonalności. Zapewne dla wielu osób Obsługa klienta zaczyna się w momencie, kiedy klient złoży zamówienie. My troszczymy się o klienta, już w momencie zalogowania do nas do sklepu, aż po obsługę po sprzedaży. Zresztą nie tylko same systemy ewoluują. Klient Merlina, może zwrócić towar bez podania przyczyny w ciągu 30 dni od daty odebrania przesyłki (ustawa gwarantuje 10 dni, zatem Merlin daje 20 dodatkowych dni!).

Tomek Karwatka: Co doradziłbyś osobom zaczynającym tworzyć sklep internetowy? Jak się do tego zabrać i na co uważać?

Błażej Stachowiak: To od czego warto zacząć, to przeprowadzić wstępną analizę. Wynikiem jej będą wymagania co, w jakich ilościach, jakimi kanałami i do kogo sprzedajemy. Większość sklepów jest oparta o małe i tanie, czasami wręcz darmowe platformy. Dzieję się tak nie bez przyczyny. Potem dopiero życie weryfikuje, które funkcje są potrzebne najbardziej i te trzeba rozwijać, szybko rozwijać!