Większość systemów IT wdrażana jest zgodnie z zabawnym schematem przedstawianym studentom inżynierii oprogramowania.  Rysunek ten przedstawia jak każdy z zespołu projektowego zupełnie inaczej rozumie potrzeby, przekazuje je dalej coraz bardziej zniekształcając pierwotny obraz.  Analityk nie czuje biznesu, więc tworzy skomplikowaną dokumentację, której programista nie rozumie i wdraża oprogramowanie, które nie jest przydatne do niczego. Konsultant biznesowy tworzy wokół tego oprogramowania arę automagicznego rozwiązania wszystkich problemów klienta.  Niestety oprogramowanie nie rozwiązuje żadnego z problemów klienta. Klient płaci jak za kolejkę górską a dostaje huśtawkę i to bez siodełka.  Ostatecznie okazuje się, że potrzeby klienta były zupełnie inne i proces powtarzany jest od nowa. Brzmi znajomo? Spotykaliśmy się i ciągle spotykamy się z wieloma tego typu systemami.

Gdy piszę te słowa wracam z kolejnego spotkania z klientem, który wdrożył sobie Sharepoint i .. i nic. Po tygodniu ekscytacji wszystko wróciło do „normy” – ludzie nadal nie dzielą się wiedzą a system świeci pustkami.

Powiecie – potrzebny jest proces budowania kultury organizacyjnej, przekonania pracowników. Pewnie, zgadzam się. Z pewnością jest to bardzo ważna składowa. Niemniej dużym błędem jest pomijanie technologicznych aspektów adaptacji systemu. Zespół może być zmotywowany do dzielenia się wiedzą ale jeśli system skutecznie utrudni to działanie, początkowy entuzjazm szybko zniknie.

Tags: ,