Strategia w Internecie

Wysłany przez
|

Poleć ten wpis znajomym na:

Odnoszę ostatnio wrażenie, że strategia w eBiznesie to jeden z niedocenionych aspektów. Dlaczego? Z jednej strony mamy maksymalny nacisk na Agile, zwinność projektową – promowany choćby przez 37 Signals. Z drugiej mamy wypowiedzi osób, których projekty odnoszą sukcesy a którzy stawiają działanie na pierwszym miejscu – choćby Rafał Agnieszczak z Fotka.pl. Mamy też publikacje biznesowe w stylu Szybcy i mądrzy, gdzie autor pisze iż w dobie dotcomów „cel, mierz, pal” zastąpiono „pal, pal, pal, a później patrz co się stało”. Nawet zupełnie poważne publikacje w stylu Od dobrego do wielkiego (Collins) czy Winning (Welch) stawiają działanie jako podstawę sukcesu w biznesie – i to tym zupełnie poważnym i przez wielkie B.

Dotychczas uczono nas, że działanie bez wcześniejszego przemyślenia strategii grozi w najlepszym wypadku nijakością, robieniem wszystkiego i niczego.. kolejną firmą „Ludwitex Strony WWW i hodowla drobiu”.

Czytałem ostatnio dwie książki, które dużo miejsca poświęcają roli strategii w biznesie. W pierwszej z nich (Niepokorny umysł) autor opisuje myślenie zintegrowane jako czynnik sukcesu w biznesie. Polega ono według autora na umiejętności znajdowania w obliczy wyboru pomiędzy dwoma opcjami, trzeciej – nowej i innowacyjnej drogi. Jest to swego rodzaju umiejętność wytyczania innowacyjnej strategii poza tradycyjnymi obszarami na których już działa konkurencja.

Druga książka (Atlas strategiczny) porusza wprost temat strategii – głównie w kontekście marketingu. Znalazłem w niej piękny fragment dotykający istoty problemu :)

Wyobraź sobie teraz olbrzymi basen do którego wrzucono setkę niepotrafiących pływać nieszczęśników. Na środku basenu leży dziesięć kół ratunkowych , do których trzeba dopłynąć. Nikt nie umie pływać, więc szukanie partnerów do kooperacji mija nie ma najmniejszego sensu. Co najwyżej razem szybciej poszlibyście na dno. Najważniejsze będzie samodzielnie działanie i zapewnienie sobie na tyle dużej przestrzeni, na ile to możliwe, dla maksymalnej swobody ruchów. Warto też pamiętać, że sytuacja w basenie zmieni diametralnie, kiedy najsilniejsi dopłyną już do celu, a najsłabsi pójdą na dno. Nauczeni doświadczeniem i bardziej pewni siebie zwycięzcy zaczną teraz realizować kolejne cele, a ich strategie będą coraz bardziej przemyślane.

Nadal czuje, że płyniemy do koła ratunkowego ale staram się rozmawiać z moimi wspólnikami, pracownikami, współpracownikami dość często o strategii oraz tym jak ma się do niej to co aktualnie robimy – czy konkretne działania są zgodne z założeniami, które sobie poczyniliśmy wcześniej. A wy?

Podoba Ci się to co czytasz? Pokaż go innym. Kliknij Lubię to!

Tagi

, , , , , , , ,

Komentarze

Newsletter – raporty, wejściówki, inspiracje

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać raz na 2 tygodnie unikalne materiały. Nie przegap najlepszego!

Bonus: zaraz po zapisaniu się otrzymasz bezpłatnie dostęp do 3 webcastów z zaawansowanego usability.

Znajdź nas na Facebooku

Prezentacje

Publikacje

  • Badanie ROPO
  • E-commerce. Proste odpowiedzi na trudne pytania
  • Usability w e-biznesie. Co kieruje Twoim klientem?

Twitter

Photogenica

Copyright © 2011 Ideas2Action. Wszelkie prawa zastrzeżone.