O mediach społecznościowych zwykle mówi się w kontekście dużych korporacji, wielkich budżetów i jeszcze większych kampanii promocyjnych. Mniejsze firmy uznają często, że Facebook czy Blip nie są dla nich – nie dysponują przecież takimi możliwościami. Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej – media społecznościowe odpowiednie są do promocji zarówno dużych, jak i małych przedsiębiorstw. Dlaczego? Zarówno klienci jednych, jak i drugich są już – lub wkrótce będą – na wspominanym Facebooku, Blipie, GoldenLine etc.
Świetny przykład podała dzisiaj na Blipie Katarzyna Przewuska – ponad 600 osób potwierdziło już swój udział w… targu warzywnym.
To chyba najwymowniejszy dowód na to, że obecność w mediach społecznościowych nie jest zarezerwowana dla gigantycznych korporacji.
A tym, którzy powoli zaczynają myśleć o wejściu ze swoją komunikacją firmową w obszar social media, polecam raport z badania, w którego powstaniu miałam przyjemność uczestniczyć – „KNOW: konsument w mediach społecznościowych”. Można dowiedzieć się z niego m.in. jakie informacje w profilach firmowych są dla nich ważne oraz jakie działania warto podejmować, by zjednać sobie ich sympatię.





Krasus
„Mniejsze firmy uznają często, że Facebook czy Blip nie są dla nich – nie dysponują przecież takimi możliwościami.” absolutnie się z tym nie zgadzam. Uważam, że to właśnie małe firmy, startupiki etc często korzystają z SM (we własnym zakresie – bez agencji), właśnie dlatego, że jest za darmo.
Do SM można podchodzić dwojako: pakować w to kasę i płacić agencji lub próbować samemu. Z moich obserwacji wynika, że płacenie zbyt wielkiej kasy nie ma większego sensu. Często osoba mająca łeb na karku i potrafiąca się w poruszać internetowym środowisku, w zupełności wystarczy:)
Marta Klimowicz
@Krasus ile osób, tyle doświadczeń :). Ja często spotykam się z właścicielami małych przedsiębiorstw, którzy uznają, że szkoda im czasu i pieniędzy na działania w SM.
Krasus
Myślę, że można by przebadać to:) Np. na podstawie danych facebooker.pl. Na pewno miałoby to ciekawe wyniki. Kto wie, może się mylę? :)
Magdalena Jasionowska
Na reklamę stacjonarną w momencie otwarcia Salonu Stylizacji Paznokci nie wydałam ani grosza. Swoje kroki od razu intuicyjnie skierowałam na SM. ale tu akurat nie zadziałał Facebook tylko Nk. wyniki rewelacyjne :) Więc da się, a najlepsze jest to że kasa w kieszeni została, dziś dodatkowo zajmuje się kilkoma innymi rzeczami więc rozpoczęłam angażować się i w inne SM. Polecam :)