Rok 2010 był przełomowym rokiem dla video w Sieci. Pod koniec roku Cisco ogłosiło, że przed 2014 aż 91% całego ruchu w sieci będzie zajmować video (wliczają w to transfer p2p). Bloomberg w tym samym czasie poinformował, że już dziś sam Netflix odpowiada za 20% całego ruchu w Sieci wieczorami w USA.
Rosnące wydatki na reklamę w Sieci zaczynają zapychać istniejące formaty. Dostrzega to chociażby każdy kto reklamując się w AdWords widzi olbrzymi wzrost konkurencji i co za tym idzie stawek. Największe budżety reklamowe dopiero wchodzą do Sieci.
Z jednej strony mamy gigantyczne zainteresowanie użytkowników video online, z drugiej potrzebę nowych form reklamowych. To wręcz nie do pomyślenia, że popyt i podaż jeszcze się nie spotkały. Obecnie reklamy video są jeszcze rzadkością. Wydaje się jednak, że nie ma odwrotu. Kwestią czasu jest tylko odnalezienie form reklamowych wykorzystujących maksymalny potencjał interaktywnego video.
GoViral publikuje wyniki kampanii stworzonej przez agencję Falon dla Cadbury. Kampania wykorzystywała TV, prasę oraz online video. Niezależna agencja badawcza GfK NOP poinformowała o bardzo interesujących wynikach kampanii Cadbury. 7% budżetu przeznaczono na video-reklamy w Sieci. Te 7% budżetu wygenerowało łącznie 20% sprzedaży całej kampanii. Na każdym 1 funcie wydanym w TV zarobiono 0,6 funta, na każdym 1 funcie wydanym w Sieci zarobiono 3,71 funta. Reklamy on-line miały także duży wpływ na poszerzenie zasięgu kampanii – dzięki nim dostarczono aż 19% dodatkowego zasięgu.
Wnioskiem z case jest potwierdzenie skuteczności online video jako medium zasięgowego o dużej skuteczności w oddziaływaniu w kampaniach FMCG. Co ważne – same spoty nie są w żaden sposób wirusowe i nie działają tutaj żadnego rodzaju efekty „magii społeczności” :).





