Wyniki wyszukiwania Google rządzą się swoimi własnymi prawami – zwykli śmiertelnicy mogą jedynie domyślać się na podstawie zdawkowych informacji, czym tak naprawdę kieruje się wyszukiwarka. Na szczęście blog Get Elastic zdradza, a my tłumaczymy – co się kryje pod ostatnią aktualizacją Panda/Farmer.

Na pierwszy plan wysuwa się jakość contentu na stronie. Strony filtrowane są pod kątem treści skopiowanej z innych stron, treści słabo napisanej lub w inny sposób „nieużytecznej”. Taki sposób wyszukiwania może wpływać na pozycję nawet tych renomowanych stron eCommerce. Dlaczego?

Get Elastic opisuje 3 typowe sytuacje, w których dana strona narażona jest na dyskryminację przez Google:

  • Firmowe opisy produktowe – zapożyczone bezpośrednio od producenta,  co w przypadku sieci partnerskich wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Jednak Google traktuje takie teksty jako wtórne, za oryginał (zresztą słusznie) zawsze przyjmując wersję na stronie producenta. W tym układzie wszystkie partnerskie sklepy internetowe uznawane są za kopie. Co więcej, opis producenta niekoniecznie musi być zgodny z zasadami SEO, tj. zawierać odpowiednie kombinacje słów kluczowych i trafnie dobrane określenia. Co zrobić w takiej sytuacji? Autor wpisu proponuje 3 rozwiązania:
  1. dodać funkcję „Udostępnij” (w połączeniu z Facebookiem czy Twitterem)
  2. dodać pole komentarzy klientów (tekst generowany przez użytkowników, zawierający synonimy i literówki, w sposób naturalny zoptymalizuje content na stronie pod kątem SEO)
  3. napisać nowe opisy
  • Wewnętrzna duplikacja contentu – przeważnie winny za nią jest nieprawidłowo działający CMS, dodający źle skonstruowane linki URL dla dynamicznie tworzonych stron. Innym powodem może być dodanie jednego produktu w kilku kategoriach, z parametrem kategorii każdorazowo zawartym w URL. Aby tego uniknąć , można stworzyć jedną stronę docelową dla danego produktu, na której dołączymy możliwość wyboru wersji. Uzasadnieniem stworzenia osobnej strony docelowej dla jednej z wersji produktu jest jedynie sytuacja, gdy użytkownicy wyszukują właśnie tę konkretną wersję.
  • Niskiej jakości, mało użyteczny content – Google ocenia, czy dany dana treść jest wysokiej jakości, czy nie,  na podstawie ilości czasu, jaką użytkownicy spędzają na danej stronie. Jeżeli zbyt wiele razy powracają do wyników wyszukiwania i wybierają inną stronę, dla Google będzie to oznaczać, że na Twojej stronie nie znajdują tego, czego szukali wpisując dane hasło. Na jakość ma też wpływ tempo ładowania się strony, która bardziej niż kiepski design czy wysokie ceny odstręcza potencjalnych klientów.

Więcej na ten temat czytajcie w artykule źródłowym – Rankings Hit By Panda Farmer: Tonight at Six.