Handel przez platformy e-commerce B2B w Polsce stanowi 5% wszystkich transakcji zawieranych pomiędzy firmami.
Wartość wymiany handlowej w segmencie B2B szacuje się obecnie na 120 mld złotych rocznie.
Jest to 8 razy więcej niż wartość transakcji konsumenckich zawieranych przez handel internetowym B2C.
Zobacz koniecznie:
- dlaczego polski przedsiębiorstwa coraz częściej decydują się otwierać platformy B2B?
- które branże realizują najczęściej zamówienie/zakupy z wykorzystaniem kanału B2B?
- rynek B2B w Stanach Zjednoczonych i plany jego wzrostu?
View more presentations from Marek Górecki
Benchmarki w Stanach Zjednoczonych, na które warto zwracać szczególną uwagę:
- Cisco Systems – sprzedaje obecnie prawię tylko online, gdyż z kanału elektronicznego pochodzi 99% zamówień tej firmy.
- Liquidation.com – operuje na rynku hurtowych aukcji online (sprzedaje ubrania, komputery, elektronika, AGD, urządzenia przemysłowe oraz nawet pojazdy). Obsługuje prawie 1,2 mln zarejestrowanych nabywców i dostawców hurtowych, w ponad 500 kategoriach produktowych. Od początku działalności przeprowadził ponad 1,8 mln transakcji internetowych, generując przy tym obrót towarów o wartości ponad 1 mld USD brutto.
Podziel się własnymi opiniami o sytuacji e-commerce B2B w Polsce!
Zapraszam do dyskusji i komentowania artykułu.






Tomek Karwatka
Co ciekawe – B2B generalnie jest w tyle jeśli chodzi o nowinki technologiczne ale z kolei jest do przodu jeśli idzie o procesy. W B2B łączenie i synergia kanałów to norma. Zazwyczaj punktem wyjścia jest zapewnienie maksymalnej wygody i elastyczności klientowi – możliwość obsługi konta klienta z każdego kanału. Sklepy B2C dopiero się tego uczą.
jaaro
Z mojego doświadczenia i obserwacji wygląda to tak, że pomimo wielu intratnych dla klienta podjętych działań na przeciągnięcie ich z zamówień przez faks, telefon itd. na składane przez platformę e-commerce trudno jest osiągnąć w B2B więcej niż 60% zamówień. Myślę, że powodem jest wiele czynników, takich jak przyzwyczajenie do bezpośredniego telefonicznego kontaktu z handlowcem (zbudowane relacje), obawa przed nowymi technologiami, rodzaj branży również ma znaczenie, brak zaufania do automatycznych procesów.
Z moich analiz i badań wygląda to tak, że Ci „nieelektroniczni przedsiębiorcy” to dość często dinozaury epoki faksu i telefonu, którym trudno jest się przełamać. Ale można zauważyć takich również, którzy wyszukują produkty, sprawdzają ceny w sklepie, a zamawiają faksem :)) (zapewniam że check-in jest krótki i prosty).
Bardzo jestem ciekawy kierunku rozwoju e-commerce w B2B.
Piotr
E-commerce w B2B ma coraz szersze zastosowanie. Na przykładzie sklepu officedepot.pl mogę śmiało stwierdzić, że wzrost sprzedaży Y2Y 30-40% to nie jest maksimum. Owszem, dużo zależy od branży i produktów oferowanych za pośrednictwem sieci. Bazując na wynikach ankiet przeprowadzanych wśród naszych Klientów (SMB/SOHO) zakupy on-line umożliwiają skrócenie procesu zaopatrzenie w artykuły biurowe, wymierne oszczędności (polowanie na okazje, wyprzedaże, etc.) – także czasowe, ale przede wszystkim finansowe (dojazd do sklepu, płatność gotówką, itp.).
Nie zmienia to faktu, że ponad 70% zamówień pochodzi z dużych aglomeracji miejskich i właśnie tutaj – czyli w małej penetracji internetu na wsiach i miasteczkach – dopatrywałbym się największych szans na podtrzymanie wysokich wskaźników rozwoju.
Marek Górecki
@Piotr, cieszę się, że u Was wzrosty są znacznie większe. Bravo!
Może chcesz napisać case, jak to osiągnęliście? Chętnie opublikujemy go na naszym blogu. Zainteresowany, to pisz na mgorecki@divante.pl