Co robisz gdy dostajesz SMS? Czytasz go. Czy to samo robisz z każdym mailem? Niekoniecznie.

Łatwo wyobrazić sobie jak wykorzystać SMS na wzór i podobieństwo eMail Marketingu.  Niektóre z SMS zawierać mogę linka do mobilnej strony, inne umożliwiać mogą bezpośrednią interakcję. Można sobie nawet wyobrazić prosty zakup przez SMS. Mamy Twój numer i Twoje dane adresowe bo robiłeś już u nas zakupy. Wysyłamy Ci super ofertę, która jest ważna tylko godzinę. Jeśli odpowiesz na SMS wysyłając TAK – korzystasz z oferty i kupujesz, zajmiemy się resztą. Prawda, że proste? W dobie kuponów rabatowych i agresywnych promocji to może być sposób na impulsywną sprzedaż.

Tymczasem w badaniach, które widziałem (Forrester cytowany przez ostatni Internet Retailer Magazine) tylko 13% badanych sklepów internetowych w ogóle używało SMS, tymczasem mobilny kanał oparty na aplikacjach lub mobile web deklarowało aż 48% badanych sklepów.

W badaniu Kantar Media Compete (ten sam ostatni IR) aż 72,2% konsumentów deklarowało, że nie otrzymuje od esprzedawców żadnych SMS – tym lepiej dla innowatorów, którzy wykorzystają kampanie SMSowe.

Głównym wyzwaniem jest oczywiście zgromadzenie bazy numerów. W wypadku numerów telefonów nie ma chyba na rynku gotowych baz, odpowiedników baz mailingowych. Niemniej zbudowanie nawet dość dużej bazy jest możliwe całkiem szybko. 2 lata temu dzięki konkursowi zebraliśmy w 2 tygodnie dla jednego z klientów kilkadziesiąt tysięcy kontaktów.
Takie SMSowe sprzedawanie może być też doskonałym kanałem łączącym off-line z on-line i zapewniającym transfer klienta do „salonu firmowego” do sklepu internetowego.

Ps.  Autopromocja: tego rodzaju działania, łączące email marketing i SMS zrealizować może nasza spółka Sendingo.