W grudniowym Wired okładkę zdobi zadowolone oblicze Jeffa Bezosa. Wewnątrz znaleźć można obszerny wywiad. Bez wchodzenia w idelogiczne tematy, niżej najciekawsze dla mnie informacje:

Amazon pozostaje kreatywną firmą bo nie obawia się niszczyć  tego co działa by zbudować coś lepszego. Przypomina to nieco strategię Apple – Jobs mówił, że nigdy nie boi się kanibalizować swoich produktów (np. iPhone wyparł iPoda) bo inaczej zrobi to ktoś inny. Podobnie czyni Amazon. Bezos uważa, że tylko wyjątkowe firmy mają taką zdolność, większość firm skupia się na ochronie tego co już udało się zbudować.

Bezos jest bardzo ostrożny w tworzeniu listy typu „cztery najważnijsze firmy technologiczne”. Amazon został wymieniony jako jedna z takich firm (oprócz Apple, Google i Facebook) przez CEO Google. Bezos pyta jak takie zestawienie wyglądałoby 10 lat temu (na pewno byłby tam Microsoft) a jak w latach 80 (pewnie byłby tam IBM, Intel a może też Atari i Commodore). Tym samym wraca do podstawowej wartości w tworzeniu doskonałej firmy – wartości dla klienta. W dalszej części wywiadu mówi o tym, że gdy tworzysz plany na 2-3 lata to konkurujesz z setkami firm ale gdy zaczynasz tworzyć plan na 7 lat i inwestować w takiej perspektywie to nagle liczba konkurentów znacznie się zmniejsza. Chyba tylko w firmach z silnymi liderami (nie z CEO z nadania) taka wizja jest możliwa do utrzymania.

Bezos mówi, że wchodzą do biznesu wydawnicznego by zapewnić odpowiednio niską cenę klientowi. Uważa on, że $9,99 to najwyższa cena w jakiej powinny być sprzedawane typowe książki. Bezos nie boi się przy tym podcinania własnej gałęzi – po prostu chce dostarczyć klientom więce, uważa iż zrobi to z wydawcam obecnymi na rynku  lub bez nich. Amazon zachęca wydawców i autorów do obniżania cen swoich książek, oddając większą prowizję jeśli cena jest niższa.

Udziały rynkowe Amazon. Źródło: Wired.

Amazon chce eksperymentalnie wejść także w tworzenie contentu filmowego. Pod adresem http://studios.amazon.com/ prowadzony jest nabór scenariuszy do filmów jakie ma zamiar wyprodukować Amazon. Cały serwis jest oparty na idei crowdsourcingu.

Amazon hostuje nawet swoich konkurentów – np. serwis Netflix korzysta z infrastruktury Amazon. Korzystają z niej także Forsquare i New Yoru Times. Obecnie cloud services Amazon ma 19% całego rynku.

Kilka tygodni temu jeden z pierwszych dużych partnerów Amazon – Target (coś jak nasz Media Markt) zrezygnował ze współpracy z Amazon i rozpoczął samodzielną obsługę  klientów w Sieci. Rozstanie poprzedziło 10 lat współpracy i co symptomatyczne, Target bo odejściu od Amazon zmierzył się z potężnymi problemami IT przez co ich serwisy WWW błędnie funkcjonowały przez kilka tygodni, uniemożliwiając wielu klientom zakup. Bezos żartuje, że jak już odeszli od Amazon to mogli chociaż użyć AWS to hostingu aby uniknąć takich niespodzianek :)

Bezos na zakończenie podaje bardzo ciekawą definicję swojej strategii. Mówi, że są dwie drogi do zarabiania

  1. Pierwsza bo bardzo ciężka praca aby klienci uwierzyli iż powinni nam płacić więcej. To droga Apple i wielu firm IT, które wypracowują wysokie marże.
  2. Druga droga (obrana przez Amazon i znana raczej z handlu) to bardzo ciężka praca aby zapewnić klientom jak najniższe ceny. Amazon konsekwentnie realizuje ją także na polu IT – oferując usługi cloud na bardzo niskiej marży, oferując Kindle w bardzo niskiej cenie (a nawet za darmo). To z pewnością wytwarza sytuację bardzo niekomfortową dla firm IT, które dotychczas nie musiały rywalizować z takim konkurentem.

Amazon wprowadzając zasady handlu do świata IT i Mediów, zmienia zasady gry i robi to z wielką konsekwencją – inwestując długofalowo. Przez ostatnie 15 lat firma pokazał jak konsekwentnie realizować stategię.

Amazon widzi Social Media ale Bezos nie uważa aby musieli tam być. Starają się robić rzeczy, które dostarczają wartości użytkownikom. Nie mają wizji na to jak wykorzystać Social Media dla dostarczenia realnej wartości. Zupełnie ich to nie martwi.