Zanim w Polsce spopularyzuje się dokonywanie zakupów za pomocą telefonów komórkowych, sprzedawcy mogą wykorzystać potencjał tabletów. To prawda, że ich użytkowników jest jeszcze niewielu (pewnie z 60 000 – 80 000) ale korzystają oni z tabletów w schemacie lepiej pasującym do zakupów on-line. Tablet kojarzy się z konsumpcją mediów, tablet oznacza iż jego użytkownik ma trochę czasu aby usiąść na kanapie i oczekuje by go czymś zainteresować. Przeglądanie ciekawej oferty sklepu? Jak najbardziej.
Tablet ze swym rozmiarem zbliżonym do książki, idealnie nadaje się do prezentacji oferty w stylu katalogu. Pozwala to szczególnie silnym markom tworzyć aplikacje w stylu IKEA Catalogue.

Oczywiście zaraz ktoś wpadł na pomysł agregowania tego rodzaju treści i powstały tabletowe przeglądarki katalogów – jak Google Catalogs, Catalog Spree, Catalogue by TheFind i wiele innych.

Rynek tradycyjnych katalogów się kurczy – z danych jakie podaje Internet Retailer ze stycznia 2012 wynika, że w USA w 2010
- wysłano blisko 13 miliardów katalogów, co stanowi znaczny spadek eo ponad 19 miliardów wysłanych w 2006
- szacuje się, że sprzedaż z katalogów to łącznie 1,4% całego retailu, dla porównania szacuje się, że Internet odpowiada za 22%
Dotychczas próby przenoszenia katalogów do Internetu nie powodziły się gdyż:
- użytkownik przy komputerze ma wiele dystraktorów dookoła i przyzwyczajony jest do wielozadaniowej pracy, co jest mentalną blokadą do poświęcenia się luźnemu przeglądaniu katalogu
- zupełnie inaczej przegląda się katalog papierowy i tego doświadczenia nie odda się za pomocą klawiatury, myszki i monitora – potrzebna jest bezpośrednia interakcja
Firmy, które eksperymentowały jako pierwsze z katalogami na tabletach raportują (znów za IR), że:
- średni czas interakcji z katalogiem to 10 minut!
- konwersja jest dwukrotnie wyższa od konwersji z katalogów on-line realizowanych dla klasycznych komputerów
Tablety mogą być dla katalogów tym czym Kindle dla książek – game-changerem, który w kilka lat zmieni cały rynek. W momencie gdy te dwie krzywe się przetną (mniej druku, więcej tabletów) rynek papierowych katalogów z pewnością przeniesie się szybko na nowe medium.
Czy znacie rynek katalogów drukowanych w Polsce? Jak to wygląda?




