Wielu sprzedawców z powodu braku czasu czy należytej uwagi nie przygląda się co się dzieje u konkurentów. Ignorują ją, skupiając się głównie na własnych produktach.

Oto 6 powodów, dlaczego warto śledzić konkurencję:

  1. Znajdziesz nowe produkty. Możliwe, że oni sprzedają coś, czego istnienia nie jesteś nawet świadom.
  2. Przeanalizujesz ich promocję. Czy nie stosują agresywnych obniżek cen, które uderzają też w Twój biznes?
  3. Odkryjesz ich strategie cenowe. Możliwe, że mają wyższe ceny niż Ty i możesz na tym skorzystać.
  4. Natchną Cię nowymi pomysłami. Prawdopodobne, że mogą stosować wyróżniki marketingowe, których jeszcze nie masz.
  5. Odnajdziesz nowe słowa kluczowe. Pozwoli to zoptymalizować Twoją kampanię AdWords czy SEO.
  6. Ustrzeżesz się źle sprzedających produktów. Jeśli coś jest ciągle sprzedawane po znacznie zaniżonej cenie to możliwe, że popyt na nie jest bardzo mały.

Oczywiście wszystko powinno odbywać się w granicach rozsądku. Wystarczy 30 min tygodniowo, aby odwiedzić strony konkurencji. Dzięki temu zyskuje się pomysły, które można zaimplementować do własnego biznesu.

Research w Google

Postaw się w roli konsumenta. Otwórz zakładkę w trybie „incognito” w Chrome (ważne, gdyż w przeciwnym wypadku Google pochwyci wyniki z Twojej osobistej historii wyszukiwania) i wybierz jakiś produkt ze swojego sklepu i rozpocznij wyszukiwanie wykorzystując słowa klucze, których Twoim zdaniem użyłby klient.

  • Sprawdź, które firmy pokażą się po wpisaniu tych wyrażeń. Czy są to Twoi bezpośredni konkurenci, wielkie sieci handlowe, producenci czy może nikt? Czy reklamy są wysokiej jakości? Czy linki prowadzą do kart produktów czy stron głównych?
  • Jak wyglądają organiczne wyniki wyszukiwania? Czy są to lokalne sklepy? Czy jesteś w pierwszej piątce? Czy treść jest powiązana ze słowami kluczowymi?
  • Czy pokazują się jakieś Product Listing Ads (reklamy w ramach Google Shopping, jeszcze niedostępne w Polsce) czy pliki video? Użytkownicy chętniej na nie klikają, niż na standardowe reklamy.
  • Użyj wielu, różnorodnych słów kluczowych. Zwróć szczególną uwagę na frazy sugerowane przez Google. To one są najczęściej wyszukiwanie przez klientów.

Postaraj się prowadzić osobny arkusz, który pozwoli Ci porównywać wyniki z poszczególnych tygodni. Możliwe, że wiele faktów będzie dla Ciebie zaskoczeniem.

Odwiedź strony konkurentów

Sprawdź jak wyglądają strony Twoich konkurentów. Gdzie przenosi Cię link z wyników wyszukiwania w Google? Jest to strona główna, specjalny landing page czy lista kategorii jakiegoś typu? Jakich użyłeś słów kluczowych?

Przyglądnij się dokładnie jak wygląda ich strona. Czy content jest wartościowy i unikalny? Jak została zaprojektowana? Czy łatwo się po niej poruszać? Jakie zdjęcia na niej wykorzystano? Sprawdź ceny produktów, które najbardziej Cię interesują. Spisz je w swoim arkuszu. Jakie są opcje i ceny dostawy? Czy stosują up-selling i cross-selling?

Dodaj wybrany produkt do koszyka. Czy tam pojawiają się jakieś promocje? Czy proces zakupowy jest przejrzysty i intuicyjny? Odszukaj wszelkie bonifikaty i obniżki cenowe. Jak są wprowadzane nowe nowości w sklepie? Zwróć uwagę na różnorodność produktów u konkurentów. Czy dysponują różnymi wariantami cenowymi dla konkretnego przedmiotu czy może skupiają się na jednej opcji? Czy asortyment jest szeroki czy wąski?

Napisz krótkie podsumowanie, co jest według Ciebie plusem, a co minusem sklepu. Staraj się myśleć jak konsument, a nie konkurent.

Zbuduj bazę wiedzy

Powyższe działania nie zajmą Ci więcej czasu niż 30 min. Dzięki notatkom w arkuszu zbudujesz bazę wiedzy, która będzie służyła nie tylko w celach informacyjnych, ale także jako inspiracja.

Z biegiem czasu można użyć narzędzi, takich jak Compete czy SpyFu, aby monitorować ruch na stronach konkurentów oraz sposoby inwestowania w reklamy pay-per-click.

Najważniejsze, żeby nie kopiować pomysłów od swoich konkurentów tylko szukać inspiracji. Ich monitorowanie jest ważne głównie ze względu na troskę o własny biznes. Jeśli przykładowo odczujesz spadek konwersji w swoim sklepie przy zachowaniu stałego poziomu ruchu może to oznaczać, że konkurent zmienił politykę cenową. Możliwe, że nic z tym nie zrobisz, ale wiedza tego typu zawsze będzie przydatna.

Więcej informacji na stronie Practical eCommerce.