W wielu firmach współpracownicy wszyscy boją się działu IT. Istnieją duże bariery między programistami i administratorami – a stanowiskami bardziej humanistycznymi, jak chociażby sprzedawcy. Często jedni na drugich używają „pieszczotliwych” określeń – słyszałem już „sprzedawczyki” na linii IT -> biznes i „swetry” w drugą stronę.

A wszystkiemu winne są problemy komunikacyjne….

Myślę, że wynika to głównie z niezrozumienia i problemów z komunikacją.

Byłem programistą przez wiele lat, skupię się więc na programistach. Alan Cooper w swojej książce „Wariaci rządzą domem wariatów” przerysował bardzo obrazowo problem w komunikacji z ludźmi IT.

W klasach szkoły podstawowej zawsze znajduje się kilku łobuzów – którzy bili innych, zachowywali się niegrzecznie – oraz kilku grzecznych okularników którzy są nad wyraz inteligentni, pilnie się uczą i … dają się bić łobuzom.

Czas biegnie, dzieci stają się dorosłymi osobami. Łobuzom przechodzi łobuzowanie a inteligentni, zamknięci w sobie chłopcy (i dziewczynki :)) nadal są inteligentni i … zamknięci w sobie. W życiu dorosłym mają jednak często siłę – której brakowało im w dzieciństwie – wiedzę. Teraz mogą „oddać” tym którzy kiedyś się z nich naśmiewali – odgradzając się, dawkując lub ograniczając „tajemną wiedzę IT”, którą posiedli a która bywa niezrozumiała dla innych.

Mówi się, że kto ma wiedzę, ten ma władzę. Ale czy chcesz mieć taką władzę?

Jak postępować z działem IT?

W praktyce takie podejście prowadzi do separacji działu IT, spychania go na dalszy plan, odgradzania od podejmowania najważniejszych decyzji.

Osoby które nie potrafią się porozumiewać nie wzbudzają zaufania. Ciężko liczyć się z ich zdaniem bo ciężko do nich dotrzeć.

Problemy z komunikacją nie dotyczą tylko programistów i działów IT. Jeśli jednak jesteś programistą i masz problemy z komunikacją to musisz nad tym popracować bo te problemy zablokują Ci najważniejsze okazje do rozwoju.

Nie wystarczy dobry pomysł, trzeba umieć go przekazać. W Pragmatycznym programiście można znaleźć kilka praktycznych rad:

  1. Wiedz co chcesz powiedzieć. Zbierz myśli i nie mów chaotycznie. Jeśli masz z tym problem – na początku zbierz myśli w formie pisemnej i stwórz krótki plan wypowiedzi. Warto mówić od ogółu do szczegółu aby nie tracić płaszczyzny zrozumienia.
  2. Wybierz dobry moment. Jeśli masz coś bardzo ważnego lub bardzo mądrego do powiedzenia i ułożysz sensowny plan wypowiedzi to i tak możesz spotkać się z niezrozumieniem. Nie zaczynaj jeśli nie masz wystarczającej ilości czasu rozmówcy. Nie rozmawiaj o rzeczach ważnych w korytarzu lub w czasie gdy Twój rozmówca myśli o czymś innym. Najlepiej się umów z wyprzedzeniem.
  3. Dopasuj styl wypowiedzi do odbiorców. Powinieneś użyć najprostszych możliwych sformułowań aby każdy mógł cię zrozumieć. Dopasuj sposób wypowiedzi do słuchaczy. Inaczej będziesz mówił do techników a inaczej do zarządzających. Nie przeginaj w żadną ze stron (nikt nie lubi czuć się jak idiota :))
  4. Słuchaj. Nic mnie bardziej nie irytuje jak rozmowa z osobą, która ma już  – bez względu na to co powiem – przygotowaną odpowiedź. Po co rozmawiać? Nie zakładaj, że ten z kim rozmawiasz Cię nie rozumie. Najczęściej będziesz w dużym błędzie.
  5. Pomagaj innym. Jeśli nie masz czasu w tej chwili – odpisz, że pomożesz za jakiś czas. Odpowiadaj i bądź chętny do pomocy.

Złote pytania, które usprawnią komunikację

Ponoć w komunikacji – osoba z którą rozmawiasz (lub osoby) – zawsze na początku rozmowy starają się znaleźć odpowiedź na 3 pytania:

  • Czy możesz mi pomóc? Czy jesteś osobą która zna problem/projekt/robiła to wcześniej?
  • Czy jesteś wiarygodny? Czy jesteś pewny siebie i czy rozumiem to co do mnie mówisz? Jeśli przedstawisz mi problem w sposób który zrozumiem będziesz dużo bardziej wiarygodny.
  • Czy Ci na mnie zależy? Czy wyrażasz zainteresowanie rozmówcą i chęć pomocy. Odburkiwanie „bo nie”, „u mnie działa” dowodzi czemuś zupełnie przeciwnemu!