CodiLime to kolejny polski Dream Team na światowym rynku firm IT.

Firma ta, zapewniająca consulting i oprogramowanie komputerowe okazała się być bardzo ambitna i podjęła międzynarodowe wyzwania już na początku swojej działalności. Pierwszym klientem CodiLime był telekomunikacyjny japoński gigant NTT, co zważywszy na to, że skład firmy był wtedy znacznie skromniejszy i nie przyjął zewnętrznego inwestora, jest naprawdę imponujące.

Świetny zespół to podstawa.

Tomasz Kułakowski wiedział dokładnie czego potrzebował, kiedy zaczynał CodiLime w 2011 roku. Poszedł do najlepszych uczelni technicznych w Polsce i znalazł młode talenty z ogromnymi perspektywami. Musiał co prawda konkurować m.in. z Google i Facebookiem, bo i oni byli zainteresowani polskimi inżynierami, ale był zdeterminowany i wierzył w projekt, i udało się. Obecnie CodiLime zatrudnia około 80 osób. Wiele z nich swoje doświadczenie zdobyło w Dolinie Krzemowej, pracując dla firm takich jak  Microsoft, NVIDIA oraz wspomniane wcześniej Google i Facebook.

Czas na Dealavo.

Dealavo Smart Prices to nowy produkt CodiLime. To zaawansowane narzędzie do monitoringu cen stworzone zostało dla każdego, kto sprzedaje w Internecie, od małych e-sklepów do międzynarodowych producentów sektora FMCG. Wspiera ono sprzedaż e-commerce przez zbieranie i analizowanie ogromnej ilości danych o e-produktach i przedstawienie ich w taki sposób, aby były zrozumiałe dla każdego odbiorcy. Oznacza to po prostu, że możesz sprawdzić ceny konkurencji i opracować lepszą strategię sprzedażową dla swojego e-biznesu. Więcej o narzędziu na stronie http://dealavo.com/.

dealavo_logotype_blackbg_small

Aby lepiej zrozumieć działania firmy trzeba dowiedzieć się więcej o jej CEO. Tomasz Kułakowski zdradził jak wyglądała jego droga z CodiLime.

1. Co było impulsem do założenia CodiLime?

Większość mojego życia zawodowego sprowadzała się do rozwoju biznesu. W 2011 roku pomyślałem, że jest to odpowiedni czas, aby zacząć coś własnego. Od samego początku wierzyłem w potencjał tkwiący w polskich programistach i chciałem go wykorzystać. Chociaż wszyscy dookoła powtarzali, że dla najlepszych od dawna zarezerwowane są już posady w międzynarodowych korporacjach, to jednak dopiąłem swego – do dziś zespół CodiLime to ścisła czołówka.

2. Czy było coś, co zaskoczyło Cię na początku Waszej działalności? 

Łatwość, z jaką nasza firma rozwijała się z dnia na dzień 😉

3. Jakie są cele dla Dealavo?

Zadaniem Dealavo jest służenie ludziom działającym na każdym szczeblu e-biznesu. Chcemy przekonać zarówno mniejszych, jak i średnich przedsiębiorców o potędze informacji i zaletach korzystania z narzędzi business intelligence. Dać im dostęp do rozwiązań dostępnych do niedawna tylko dla największych, międzynarodowych korporacji i z sukcesem przez nie wykorzystywanych.

4. Co chcecie osiągnąć w ciągu najbliższych 2 lat z nowym produktem?

Obecnie rozbudowujemy zespół informatyków pracujących nad innowacyjnymi rozwiązaniami narzędzia oraz team handlowców. Dotychczas Dealavo służyło jedynie polskim przedsiębiorcom, obecnie staramy się oferować nasze rozwiązania monitorujące w krajach europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych. Chcemy lepiej poznać klienta zagranicznego i sprostać jego oczekiwaniom. To dla nas duże wyzwanie, ale CodliLime od zawsze mierzyło wysoko i chcemy, aby tak pozostało. W przeciągu 2,5 roku istnienia,zwiększyliśmy liczbę pracowników do 80 osób. Celujemy w ok. 300-500 zatrudnionych przez następne 30 miesięcy.

5. Czym CodiLime może zagrozić konkurencji? 

Zatrudniamy wybitnych informatyków, talenty, niejednokrotnie laureatów olimpiad informatycznych, również międzynarodowych, ale także wybitnych samouków. Wśród nas są m.in. byli pracownicy: Facebooka, Google, Microsoftu, czy nVidia w USA. Przez ścisłą współpracę m.in. z NTT uzyskujemy dostęp do najnowszych i najlepszych rozwiązań, które z powodzeniem rozwijamy w Polsce.

6. Twoja rada dla startupa e-commerce?

Przede wszystkim stawiać na młode talenty – stwarzać im dobre warunki pracy i obserwować, jak rozwijają skrzydła. Zgrany zespół oraz profesjonalizm od początku do końca to podstawa. Do tego wystarczy już tylko dodać odrobinę chęci do podejmowania ryzyka.

7. CEO, którego podziwiasz? 

Michael O’Leary, szef Ryanaira.