Machine Learning jest jednym z trendów, które mają największy potencjał by w bliskim czasie zmienić obraz e-Commerce.

W technologiach Machine Learning prym wiodą IBM oraz Google.  IBM rozwija technologię Watson, dzięki której użytkownik może pracować z uczącą się maszyną za pomocą naturalnego języka.  Dzięki Developer Cloud Enterprise startupy mogą korzystać z systemu IBM Watson. Pierwsze projekty jakie widziałem to wspieranie diagnostyki medycznej (Modernizing Medicine) oraz konsultacje prawne (ROSS).

Google zaczyna budować usługi skupione wokół sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego z coraz większą determinacją. Pierwsze komercyjne zastosowanie czyli Google Now właśnie poszerzyło się o integrację z kolejnymi aplikacjami. Google Now już teraz może współpracować z danymi np. z eBay. Najwięcej spekulacji wywołuje jednak zakup przez Google firmy DeepMind. Google chce zbudować oprogramowanie, które będzie się mogło samo rozwijać. Ilość możliwych aplikacji jest olbrzymia.

Do tego należy dodać bardziej przyziemne i aplikacyjne zastosowania: asystentów jak Siri i Cortana, oraz niedawno wypuszczone przez Amazon urządzenie Amazon Echo. Amazon Echo już teraz umożliwia między innymi tworzenie list zakupów.

Wygląda to nieco idyllicznie ale opinie pierwszych użytkowników Amazon Ech są naprawdę zachęcające. Poniżej jedna z nich:

Three days in and we’re already acting like it’s been here forever. (…) Alexa can maintain two lists for you: To-do and Shopping List. Adding things is as simple as “Add butter to shopping list” and “add gutters to to-do list.” (…) Once you’ve added things to your list, you access them through the app. One great thing is that everyone in your household who installs the app shares everything. So when I was at the store, my wife texted me that she’d put some things on the Echo shopping list. Sure enough, I opened my app and there it was. I could check off the things I got and they disappeared.

Jak może wyglądać przyszłość e-Commerce z wykorzystaniem trendu Machine Learning?

machine learningPrzede wszystkim zakupy niezbyt interesujących rzeczy nie będą już dla nas utrapieniem. Asystent może wnioskować na bazie wielu informacji i samodzielnie zamawiać produkty, które będą potrzebne nam za chwilę. Już teraz wyspecjalizowane narzędzia logistyczne potrafią przesuwać towary pomiędzy magazynami zgodnie z predykcjami popytu. Tutaj takie predykcje będą robione dla pojedynczego użytkownika.

Mleko w lodówce już nigdy się nie skończy, bo odpowiednio wcześniej przyjedzie dostawa. Dla e-sklepów oznacza to iż w produktach masowych konkurować będzie coraz trudniej. Oczywiście system może kierować się naszymi preferencjami co do marki i dostawcy, ale zamówienia będą składane na poziomie komputer-komputer co sprawi, iż wszelkie znane nam dziś promocje  w branży FMCG przestaną być dla nas w ogóle widoczne.

Firmy kontrolujące e-asystentów staną się największymi portalami zakupowymi. To zupełnie może zmienić obecny układ  sił. Marketingowcy będą musieli zastanowić się nad zupełnie nowymi metodami promocji. Na znaczeniu zyskają podstawowe przewagi konkurencyjne – dostępność towaru, atrakcyjna cena, szybka logistyka.

Internet stanie się kolejną warstwą technologii – mało interesującą dla typowego użytkownika. Tak jak dziś hardware, okablowanie sieciowe czy protokoły TCP/IP.  E-Asystenci znacznie polepszą User Experience wyszukiwania informacji i zamawiania produktów.

Zyskamy prawdopodobnie sporo wsparcia także w zakupach wymagających doradztwa. Skoro IBM Watson potrafi wykrywać choroby z lepszą skutecznością niż lekarze to wierzę, że e-asystent przyszłości doskonale dobierze dla mnie nową koszulę, buty czy sprzęt sportowy.

Jak przygotować się na popularyzację e-asystentów?

Na pewno warto już teraz rozwijać wszelkie mechanizmy do wymiany danych i automatyzacji tworzenia oferty – ceny, ekspozycja, promocje (będzie to podstawa do współpracy z agentami zakupowymi). Warto rozwijać też własne bazy danych by jak najdłużej utrzymać bezpośrednio kontakt z klientem.