W dobie Responsive-Web Design i  Font-end Framework-ów projektowanie graficzne coraz częściej przenosi się w kompetencje Frontend Developerów. W książce In The Plex opisano jak Marissa Mayer, ówczesny menadżer w Google krzyczy na jednego z pracowników „to jest zbyt ludzkie, powinno wyglądać jak zaprojektowane przez komputer” :)

Wierzę w prawdziwość tego stwierdzenia, gdyż już wiele lat temu mój znajomy opowiadał, iż w Google w zasadzie nie ma takiego stanowiska jak UX Designer. Trend zapoczątkowany przez Google szybko zyskał popularność w kręgach startupowych i wraz z opublikowaniem przez Twittera biblioteki Bootstrap wpisał się na stałe w historię webdesignu. Dziś najlepsi Frontend Developerzy to osoby o doskonałym wyczuciu stylu oraz wiedzy zakresu UX.  Myślę, że historia nie zatrzyma się jednak tutaj i proces będzie postępował.

Wraz z upowszechnieniem się Big Data i Machine Learning ziści się marzenie Jeffa Bezosa. W książce The Everything Store: Jeff Bezos and the Age of Amazon jego współpracownik mówi – idealny homepage Amazon.com ma tylko jedną książkę – tę, którą chcesz właśnie kupić.

Poznaj swojego użytkownika

Jeśli sklep internetowy wie, co chcę kupić (a wie to coraz więcej sklepów) i wie, jak lubię nawigować (bardzo proste do ustalenia nawet dziś) to może zaproponować treść i układ strony najlepsze dla mnie tu i teraz.

Być może lubię układ trójkolumnowy rano, gdy jestem wypoczęty i skory do eksploracji, ale wieczorem chciałbym prostej nawigacji z top 10 rekomendacji. Gdy ruszam w delegacje i orientuje się dopiero w samochodzie, że nie mam audiobooka do słuchania to chciałbym po prostu jednej rekomendacji i przycisku „kup”.

Przez wiele lat zajmowałem się UX. Spędziłem niezliczone godziny na obserwacji użytkowników podczas testów usability. Naszym celem było tworzenie nawigacji wygodnej i zrozumiałej, ale zgadnij co… dziś możemy tworzyć nawigację dla każdego użytkownika odrębnie na bazie jego historii zachowania oraz testów A/B, jakie przeprowadziliśmy na tym konkretnym użytkowniku.

AI może sama stawiać hipotezy dotyczące layoutu i modyfikować go na bazie reakcji poszczególnych użytkowników. W ten sposób unikamy bolesnych dla użytkownika dużych redesignów, unikamy kompromisów projektowych i maksymalnie wykorzystujemy możliwości interfejsu.

Czy to jest w ogóle realne?

Oczywiście. Ostatnio jedna z dywizji Divante zrealizowała dla Tchibo layout, który z wykorzystaniem sztucznej inteligencji zawsze tworzy spójną i ładną kompozycje – niezależnie od dostarczonej treści. Pozwoliło to stworzyć e-katalog, który reaguje na stany magazynowe i zachowanie klienta.  Możemy zatem już teraz ładować dowolną treść i jej rozłożenie powierzyć algorytmom.

To dopiero początek

W przyszłości algorytmy będą mogły generować cały layout tylko na bazie identyfikacji wizualnej danej firmy. W świecie szybko rozwijających się interfejsów już teraz musimy zastanowić się, jak zamodelować interakcje tak, by można było realizować je za pomocą asystenta głosowego, rozszerzonej rzeczywistości i smartfona. W przyszłości te zadania zrealizuje za nas oprogramowanie.

Ziszczenie się tego scenariusza może pozbawić niektórych grafików i UX-ów pracy. Myślę, że tylko tych, którzy nie będą tworzyć wartości dodanej względem maszyny. Wrócimy zatem do korzeni i znów w projektowaniu najbardziej będziemy cenić oryginalność, kreatywność. Wszelkie kopiowanie trendów będą robić za nas algorytmy.