Proces uruchamiania sklepu internetowego może przebiegać sprawnie lub może być niekończącą się udręką. Zważając na dotychczasowe doświadczenie, niżej moja propozycja jak może wyglądać proces uruchomienia sklepu internetowego.

Pozwoliłem sobie do każdego punktu dodać często zauważane błędy.

1. Założenie firmy lub uruchomienie sklepu, jako projekt w istniejącej firmie.

Częsty błąd: uruchomienie sklepu w ramach istniejącej firmy naraża ten młody twór na spowolniony formalnościami rozwój. Czasem łatwiej uruchomić nową spółkę (np. jako podmiot zależny) aby uniknąć konfliktów w kanałach dystrybucji, sztywnej polityki cenowej czy innych korporacyjnych narzutów.

2. Ustalenie warunków dostawy produktów (cena zakupu, minimalne ilości zamówień, terminy dostaw, koszty dostaw).

Częsty błąd:  model dropshipping w połaczeniu ze zbyt optymistycznym traktowaniem zapewnień dostawców o czasie realizacji zamówień. Generuje to opóźnienia w ściąganiu niedostępnego u nas towaru a to najczęstszy powód negatywnych opinii klientów.

3. Ustalenie strategii magazynowania. Ile z produktów składujemy na naszym magazynie.

Częsty błąd: popadanie w skrajności – brak magazynu lub zbyt duży magazyn (co skutkuje np. zmniejszeniem budżetu na marketing). Warto zadbać raczej o niskie minima logistyczne u dostawców i obserwować gdzie mamy wąskie gardła.

4. Kreacja nazwy i wybranie odpowiedniej domeny.

Częsty błąd: wiara, iż domena czyni cuda. Dobra domena nie zastąpi budowania marki, a to kosztuje czas i pieniądze.

5. Ustalenie z biurem rachunkowym lub księgowością, jak będzie wyglądał proces wystawiania faktur i paragonów.

Częsty błąd: komplikowanie procesu, duże sklepy często mają bardzo prosty proces. Im więcej procesów finansowych tym więcej wyjątków, błędów i problemów.

6. Zakup oprogramowania finansowego i magazynowego.

Częsty błąd: zakup oprogramowania nie umożliwiającego elastycznego importu i eksportu danych. Automatyzacja na styku logistyka-finanse-magazyn to podstawa w sklepie internetowym.

7. Zakup oprogramowania sklepu internetowego.

Częsty błąd: zbyt szybki i nieprzemyślany wybór. Zauważ, że to u mnie dopiero 7 punkt. Nie zaczynaj od wyboru sklepu. Najpierw warto zrozumieć, co naprawdę jest nam potrzebne (np. zobaczyć jakich funkcji używa konkurencja) i nie przesadzać z wymaganiami. Po uruchomieniu sklepu bardzo szybko zauważysz co naprawdę jest potrzebne.

8. Uzupełnienie regulaminu sklepu oraz informacji kontaktowych.

Częsty błąd: kopiowanie regulaminu lub zlecania wykonania regulaminu prawnikowi nie znającemu realiów sieci.

9. Wprowadzenie opisów produktów do sklepu.

Częsty błąd: kopiowanie opisów. Opis produktu to krytyczna wartość sklepu internetowego. Ma wpływ na użyteczność i seo czyli jedne z najważniejszych obszarów w eCommerce. Musisz założyć odpowiednią ilość czasu na tworzenie własnych, unikalnych opisów produktów.

10. Przetestowanie sklepu wśród znajomych i realnych użytkownikach, zachęcenie do złożenia zamówienia. Założenie konta w AdWords i beta testy z realnymi użytkownikami.

Częsty błąd: brak testów, powodujący oczywiste problemy u pierwszych klientów. Testować sklep trzeba stale, ale podczas uruchomienia to szczególnie ważne, aby uzyskać pewność, że wszystkie krytyczne ścieżki działają poprawnie – nie tylko pod kątem funkcjonalnym ale i wygody użytkowania.

11. Marketing

Częsty błąd: skrajności – nie prowadzenie marketingu i oczekiwanie na cud – jeśli sklep ma odnieść sukces to zazwyczaj można założyć, że koszt uruchomienia sklepu równa się miesięcznym wydatkom na marketing. Jednocześnie założyć trzeba iż wydatki te zwrócą się w perspektywie najwcześniej 6 mc. Planując budżet trzeba zatem zakładać iż potrzebujemy 6-7 krotność kosztu wdrożenia sklepu.
Druga odmiana tego błędu to uruchomienie wszystkich kanałów marketingowych jednocześnie – znacznie utrudnia to ich optymalizację. Zazwyczaj dobrze zacząć od AdWords, potem porównywarki lub sieci afiliacyjne, a w międzyczasie wraz z rozwojem bazy klientów uruchomić newsletter.

A jak Wy zaczynaliście? :)

Potrzebujesz wsparcia w rozwijaniu swojego e-sklepu? Napisz do nas!